Gdyby ktoś 15 lat temu powiedział nam, że w niezbyt odległej przyszłości powstaną place zabaw dla psów, powszechnie zwane “wybiegami”, to pewnie z niedowierzaniem popukalibyśmy się w czoło… ;) Całe szczęście, zwierzęta domowe z biegiem lat zajmują w naszych domach naprawdę szczególne miejsce i właśnie dlatego powstaje wiele wspaniałych inicjatyw, które właścicielom psów pomagają urozmaicić życie ich czworonogów.
Dzisiaj pod lupę bierzemy wybiegi dla psów. Osobiście uważamy, że wykorzystane w mądry sposób, mogą być wspaniałym miejsce do szkolenia i socjalizacji zwierząt. No właśnie - ale co to znaczy “wykorzystane w MĄDRY sposób”?
Zacznijmy od plusów
Przede wszystkim, ogrodzony wybieg, to doskonała przestrzeń do nauki przywoływania i podążania za właścicielem. To jedyne miejsce, gdzie masz pewność, że Twój pies nie wybiegnie poza ogrodzenie, więc możesz puścić go luzem i z pomocą smakołyków trenować przywoływanie. Co ważne, podczas pierwszej wizyty, trzymając pieska na smyczy, sprawdź, czy nie mieści się między prętami w ogrodzeniu. Na ogół infrastruktura wybiegów jest przemyślana tak, aby uniknąć tego typu sytuacji, ale doświadczenie podpowiada nam, że mniejsze i bardzo drobne egzemplarze, mogą zmieścić się nawet w małych szparach.
Każdy wybieg ma swój regulamin - zapoznaj się z nim i stosuj do jego zasad. Na ogół, oprócz oczywistych informacji, takich jak nakaz posprzątania po własnym psie oraz sprawowania nad nim ciągłej opieki, możesz znaleźć tam też zakaz przyprowadzania szczeniaków do któregoś miesiąca życia, a także polecenie wprowadzania ras psów, uznanych za agresywne, wyłącznie w kagańcu.
Na wybiegu znajdziesz konstrukcje, pozwalające Ci na szkolenie psiaka. Możesz wykorzystać je nie tylko do nauki, ale też do naprawdę męczącej zabawy. Elementy, zapewniające bezpieczeństwo użytkowania, dają Ci możliwość wykonania solidnego treningu sprawnościowego i treningu posłuszeństwa. Dlaczego takie szkolenie będzie prawdziwym sprawdzianem cierpliwości Twojego pieska? Zwróć uwagę na ilość bodźców wokół - zapachy, możliwość biegania luzem i przede wszystkim - stado psów gotowych i chętnych do zabawy. Jeśli Twój zwierzak zda ten egzamin i mimo wszystkich, otaczających go pokus, wciąż będzie posłusznie wykonywał komendy, śmiało możesz uznać to za sukces wychowawczy. Pamiętaj tylko, żeby znaleźć czas zarówno na naukę, jak i zabawę. Widzisz, że pies jest zmęczony i jego efektywność znacznie spada? Odpuść i zakończ trening.
Ale…
Często właściciele traktują przyjście na wybieg z psem, jako jedyną formę aktywności. Sami siadają na ławce z książką i w ogóle nie zwracają uwagi na swojego pupila. Pomijając, że jest to łamanie regulaminu, który podkreśla, że właściciel musi sprawować bezpośrednią opiekę nad psem puszczonym bez smyczy i kagańca, jest to zwyczajne pójście na łatwiznę. Przyjmując tę postawę na wybiegu, zapomnij o efektywnym szkoleniu i treningu motywacji. Pies puszczony luzem, bez żadnej kontroli właściciela, zapomina o całym świecie i traci w Tobie przewodnika. Spróbuj przywołać go, kiedy pełen szaleństwa biega za nowo poznanym psim przyjacielem. Niemożliwe, prawda? I sam do tego dopuściłeś.
Nie tylko zabawa.
Widzisz, jak Twój pies tarza się po ziemi w towarzystwie kilku, a może nawet kilkunastu, psiaków? Cieszysz się, bo myślisz, że to nauka socjalizacji? Niestety, możesz być w błędzie. Psy, mimo swojego przyjaznego usposobienia, poznając nowe osobniki ze swojego gatunku, też potrzebują chwili, aby się poznać, obwąchać i polubić. Brzmi dziwnie? Między zwierzętami, tak jak między ludźmi, też musi pojawić się chemia. Dlatego “wrzucając” swojego psa w nową grupę, której jeszcze nie zna, nieświadomie narażasz go na bardzo duży stres. Pamiętaj, że wybieg to zbiór wielu psów, o różnych temperamentach, różnej wielkości, wadze i z różnymi nawykami. Kontroluj zachowania swojego psa, stopniowo zapoznając go z nowymi zwierzakami i nie pozostawiaj go w tej nowej, nieznanej mu sytuacji, samemu sobie.
